Reproduce gratis el video Zamieszanie Rośnie de Przeciwko Kurestwu i Upadkowi Zasad de Firma, y mira las ilustraciones, letras y artista similares. Know something we don’t about “Przeciwko kurestwu i upadkowi zasad” by Firma? Genius is the ultimate source of music knowledge, created by scholars like you who share facts and insight about 免费欣赏 Firma 专辑 Przeciwko Kurestwu i Upadkowi Zasad 中的 Fałszywe Dziwki 视频,并查看封面、歌词和相似艺术家。 正在用 Spotify 播放 正在用 YouTube 播放 播放选项 "Przeciwko kurestwu i upadkowi zasad" ‹ wróć Kiedy wyszła pierwsza płyta Molesty, przez ówczesne polskie gazety muzyczne (z których żadna chyba już dzisiaj nie istnieje) przetoczyła się gorąca dyskusja, jak to w ogóle można wydawać płyty chuliganom i łobuzom, którzy rapują tylko o paleniu blantów i osiedlowych bijatykach. Stream FIRMA - Przeciwko Kurestwu I Upadkowi Zasad (Feat. Hemp Gru) by YBO LABEL on desktop and mobile. Play over 320 million tracks for free on SoundCloud. Wiem kto jest kim ty się nie dziw, mówię o tym co w głowie mi siedzi, zapoznaj rym co zamiata kurewstwo, to słowa szczere ode mnie koleżko. DegI. Przeciwko kurestwu i upadkowi zasad Firma Wydany: 17 września 2008 Gatunek: Polski Rap, Rap Inne albumy w tym gatunku muzycznym Kwiaty Zła {{ like_int }} Kwiaty Zła PiH Rap Najlepszej Marki {{ like_int }} Rap Najlepszej Marki Cira Nigdy nie mów stop {{ like_int }} Nigdy nie mów stop Enoiks Volumin IV: Pierdolę Was {{ like_int }} Volumin IV: Pierdolę Was DJ Buhh KOLDI ON THE MOON {{ like_int }} KOLDI ON THE MOON Koldi [Zwrotka 1: Wilku]HG, WWA i Firma KRK, takJeden mach uzależnia jak crack, rapTo nie dla sosu nie dla braw, patrzOceń sam, kto daje lak, od kogo bije blaskWDZ znów gości w twoich snach, faktMasz kolejny takt, kolejny track nie idzie w las (Ha)Kończy się twój czas, pozostajesz bez szansPytań brak, jesteś sobą lub kogoś graszTo nasz świat, przeciw kurestwu paktŚmierć konfidentom, bez litości dla tych szmatSurowej prawdy smak poczuje każdy wackRuszymy na znak (Bach) i gryziesz piach[Zwrotka 2: Popek]Przeciwko kurestwu ludzi cała masaJesteś z ulicy i wbijasz w to kutasaTo nieładnie, zerowa klasa, hajs na górze, morale na dnieDosadnie, jesteście zwykłą bandą frajerówDokładnie, ta jazda nie wzięła się z niczegoMałolat chce zarobić – kroi swegoJest tego coraz więcej na ulicy, opadają ci ręceTo dlatego, że masz zasady i serceMasz to coś, czego ta kurwa nie posiądzie nigdy więcejHemp Gru, Firma rozwiązuje ci ręceZaciśnij pięści, z kurestwem walcz jak pitbull aż do śmierciWiara w twe zasady drogę ci oświeciJestem z tobą, jestem z Firmy aż po deskę grobową[Refren: Kali, Tadek & Bosski Roman]To przeciwko kurestwu i upadkowi zasadBądź elegancki, najważniejsza nie jest kasaI pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagaćNa koncertach do oporu będę ich pozdrawiaćTo przeciwko kurestwu i upadkowi zasadBądź elegancki, najważniejsza nie jest kasaI pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagaćNa koncertach do oporu będę ich pozdrawiać[Zwrotka 3: Tadek]My ciągle o tym samym, ciągle ta stara śpiewkaNasza twórczość działa tak jak skuna drzewkaBo na nielegalu, ale z mocą dużąDobrzy ludzie nas słuchają, a kwiaty skuna kurząNic dobrego nam nie wróżą ci, co nie rozumiejąNaszych zasad i wartości, z których kurwy się śmiejąPies zakłada kajdanki małoletnim złodziejomOn nakradł w życiu więcej, lecz to oni puchę grzejąKonfidenci też rąbią, dają w plecak i haltująIle takich sytuacji, że się ziomki oszukują?Starych przyjaciół chuj wykręci, szybko nowi się znajdująWiększością pieniądz rządzi, mniej liczni się szanująTeraz do niektórych, na których hip-hopowe ciuchyTych, których cieszy, że chłopak trafia do puchyHardcore Dolina, coś wam to przypomina?Trzeba było się pilnować, a nie psiarnię kurwa wzywać[Refren: Kali, Tadek & Bosski Roman]To przeciwko kurestwu i upadkowi zasadBądź elegancki, najważniejsza nie jest kasaI pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagaćNa koncertach do oporu będę ich pozdrawiaćTo przeciwko kurestwu i upadkowi zasadBądź elegancki, najważniejsza nie jest kasaI pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagaćNa koncertach do oporu będę ich pozdrawiać[Zwrotka 4: Bosski Roman]Masz ekipę, nóż w kieszeni, myślisz sobie – ja tu rządzęAle nie jest tak chłopaku, tutaj rządzą pieniądzeLecz, jak sądzę, te pieniądze i tak nam nie dadzą radyBo światem naszej mniejszości rządzą honoru zasadyDo końca w porządku pewny bądź i bez obawyOd frajerstwa dystans, a dla braci swoich prawyJeśli ryzykujesz, nie rób z tego zabawyUnikać należy oskarżonych ławyPoza tym się prują wciąż kurwy pierdoloneRzekome ich zarzuty są grubo przesadzoneMają w głowach filmy, ich umysły są spaczoneFikcyjni bohaterowie jak Don Vito CorleoneA z policją zmowa to największa jest plagaNa ulicy widzi na komendzie opowiadaNa piśmie nie będzie tego, o czym on gadałWsypani nie będą wiedzieć, kto im krzywdę zadałNie było papieru, wystarczyło słowoRozdupcył się pedał anonimowoPrzeciw upadkowi zasad Firma działa hardcore'owoPrzeciwko kurestwu kampanię zaczyna nową[Zwrotka 5: Pomidor]Do tego kawałka piszę z miłą chęciąLudzie za mnie ręczą, a ja za nichFirma Hemp Gru, ziomki z zasadamiNiech tak będzie pomiędzy dobrymi ekipamiA ten, co nie z nami, niech spierdalaHardcore nagrywamyKurwo, uważaj na więzienne ścianyBo tam są tacy jak my, ziomki z zasadamiLudzie sterujący frajeramiKurwo sprzedałeś? Jesteś przegranySpotkasz nas, będziesz przekopanyFirma Hemp Gru, uliczne świrusy2008, hardcore'u następna część[Refren: Kali, Tadek & Bosski Roman]To przeciwko kurestwu i upadkowi zasadBądź elegancki, najważniejsza nie jest kasaI pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagaćNa koncertach do oporu będę ich pozdrawiaćTo przeciwko kurestwu i upadkowi zasadBądź elegancki, najważniejsza nie jest kasaI pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagaćNa koncertach do oporu będę ich pozdrawiać[Zwrotka 6: Bilon]Już jako dzieciak wiedziałem, czym jest paktNie wiedziałem jednak, jaką siłę w sobie maZawarty raz ze sobą twarzą w twarzDo końca dni, bez mety to był startElo człowieku, czy widzisz to, co ja?Nasz piękny świat nabiera ciemnych barwJeśli jak ja zawarłeś z życiem paktTo z zasadami, z całym dziadostwem walcz[Zwrotka 7: Kali]Wierzę w was ludzie, bo w siebie wierzęTrzymaj się brat, lepsze jutro nadejdzieKażdy z nas ma wady, ale mamy cośCzego nie oddamy nigdy (Zasady)Dzięki nim damy radęProwadzą nas z dala od zdradyJebać policję i ich układyF-I-R-M-A, słowa ostre jak szpadyPamiętajcie gnidy, nie poddamy się nigdyBrak litości, nasz system wartościŁamię kurestwu kości, dla nich nie ma świętościŁajzy jebane, byłem sobą, jestem, sobą pozostanęA wy co? Małolaci, chcecie być za kumaci? Szpącić na braci?Przez was debile możemy to wszystko stracićOtwórz oczy, to nie może iść na marneSzacunek dla ludzi, których domem zakłady karne[Outro: Bilon]To nowa era robi ci z mózgu szlamZa swoje ruchy ty odpowiadasz samTo nowa era robi ci z mózgu szlamZa swoje ruchy ty odpowiadasz samTo nowa era robi ci z mózgu szlamZa swoje ruchy ty odpowiadasz samTo nowa era robi ci z mózgu szlamZa swoje ruchy ty odpowiadasz sam Reprezentuję JP Lyrics[Intro: Bosski Roman]Weź do ręki jointa i zajeb macha(Uhuhuhu, hahahaha...)Weź tego jointa i znów zajeb sztacha(Uhuhuhuhu, hahahaha...)[Zwrotka 1: Bosski Roman]Jestem tutaj Roman Bosski, porzuć swe troskiZostaw pogłoski, odstaw błahostkiElegancki rap serca małopolskiTo nie Kaszpirowski, więc się raczej ocknijDobrzy ludzie mocni, JP propagandaWięc wyciągnij wnioski – honor i szacunekWeź to sobie rozkmiń (Weź to sobie rozkmiń)To nie brudne południe tylko miasto królów Polski[Zwrotka 2: Bosski Roman]JP ideologię Firma reprezentujeJP rozprzestrzenia się, Firma wciąż trzyma klasęJP – czy ty znasz ten skrót? JP – każdy pies to fiutJP – z tradycjami klub, JP kopie kurwom gróbJP – ogień a nie chłód, elegancko a nie brudJP, JP, JP, JP to równe szaty dla...Dup-dup-dup-dup-dup-dupDupnij sobie lolka człowieku[Refren: Bosski Roman]Reprezentuję Kraków, reprezentuję JPReprezentuję Firmę, reprezentuję JPDobre chłopaki reprezentują JPHardcore JP, ogień JPReprezentuję Kraków, reprezentuję JPReprezentuję Firmę, reprezentuję JPDobre chłopaki reprezentują JPHardcore JP, ogień JP[Zwrotka 3: Tadek]Sąd, konfidenci, psy to jedna bandaPrzeciwko kurestwu JP propagandaBez skrupułów, na lewo albo za zwykłe głupotyNiszczą ludziom życie, z ich dzieci robią sierotyI bez wyroków i policyjnej agresjiOby wszyscy dobrzy ludzie tak przez życie przeszliOby na ciebie nigdy nie donieśliJP człowieku – weź ten przekaz dalej prześlij[Refren: Bosski Roman]Reprezentuję Kraków, reprezentuję JPReprezentuję Firmę, reprezentuję JPDobre chłopaki reprezentują JPHardcore JP, ogień JPReprezentuję Kraków, reprezentuję JPReprezentuję Firmę, reprezentuję JPDobre chłopaki reprezentują JPHardcore JP, ogień JP[Zwrotka 4: Tadek]Piorą beret twarde narkotykiJedni wytrzymają fason, innym to przepali stykiTo jest duży problem w tych czasachWyprane mózgi i szuje bez zasadJa od tego syfu chcę być jak najdalejMam innych przyjaciół, inne zwyczajeDupnę lolka, ale zadbam o rodzinęTeraz coś załatwiam i na spacer idę z synemI patrzę na tych ludzi, co się zamuleni snująNa przećpanych fetorów, studentów, co w kółko kująA z kolei społeczniacy jak wyrzutków traktująNie tak być powinno, choć nie wszyscy o tym mówiąChłopak, co go znałem, okazał się szująOsrane małolaty na policji kablująPseudo hip-hop'owe bazy sławę zyskująNie tak być powinno, choć nie wszyscy o tym mówią...[Przejście: Bosski Roman]Weź do ręki jointa i zajeb macha(Uhuhuhu, hahahaha...)Weź tego jointa i znów zajeb sztacha(Uhuhuhuhu, hahahaha...)Weź do ręki jointa i zajeb macha(Uhuhuhu, hahahaha...)Weź tego jointa i znów zajeb sztacha(Uhuhuhuhu, hahahaha...)[Refren: Bosski Roman]Reprezentuję Kraków, reprezentuję JPReprezentuję Firmę, reprezentuję JPDobre chłopaki reprezentują JPHardcore JP, ogień JPReprezentuję Kraków, reprezentuję JPReprezentuję Firmę, reprezentuję JPDobre chłopaki reprezentują JPHardcore JP, ogień JP Rockol Testi Firma Przeciwko Kurestwu I Upadkowi Zasad Testi | Testi Firma | Przeciwko kurestwu i upadkowi zasad Przeciwko Kurestwu I Upadkowi Zasad Testo Testo della canzone Przeciwko Kurestwu I Upadkowi Zasad (Firma), tratta dall'album Przeciwko kurestwu i upadkowi zasad Testo non autorizzato Purtroppo non siamo autorizzati a mostrare questo testo. CreditsLyrics powered by musiXmatch Link Disclaimer: i testi sono forniti da Musixmatch. Per richieste di variazioni o rimozioni è possibile contattare direttamente Musixmatch nel caso tu sia un artista o un publisher. Testi di Firma Elenco artisti Altre canzoni dell'album © 2022 Riproduzione riservata. Policy uso immagini Rockol Utilizza solo immagini e fotografie rese disponibili a fini promozionali (“for press use”) da case discografiche, agenti di artisti e uffici stampa. Usa le immagini per finalità di critica ed esercizio del diritto di cronaca, in modalità degradata conforme alle prescrizioni della legge sul diritto d'autore, utilizzate ad esclusivo corredo dei propri contenuti informativi. Accetta solo fotografie non esclusive, destinate a utilizzo su testate e, in generale, quelle libere da diritti. Pubblica immagini fotografiche dal vivo concesse in utilizzo da fotografi dei quali viene riportato il copyright. È disponibile a corrispondere all'avente diritto un equo compenso in caso di pubblicazione di fotografie il cui autore sia, all'atto della pubblicazione, ignoto. Segnalazioni Vogliate segnalarci immediatamente la eventuali presenza di immagini non rientranti nelle fattispecie di cui sopra, per una nostra rapida valutazione e, ove confermato l’improprio utilizzo, per una immediata rimozione. Hg WWA I Firma KRK, tak Jeden mach uzależnia jak crack rap To nie dla sosu nie dla braw, patrz Oceń sam kto daje lak, od kogo bije blask Wdz znów gości w twoich snach, fakt Masz kolejny takt, kolejny track nie idzie w las Kończy się twój czas, pozostajesz bez szans Pytań brak, jesteś sobą lub kogoś grasz To nasz świat, przeciw kurestwu pakt Śmierć konfidentom, bez litości dla tych szmat Surowej prawdy smak poczuje każdy wack Ruszymy na znak (bach) I gryziesz piach Przeciwko kurestwu ludzi cała masa Jesteś z ulicy I wbijasz w to kutasa To nie ładnie, zerowa klasa Hajs na górze, morale na dnie Dosadnie, jesteście zwykłą bandą frajerów Dokładnie, ta jazda nie wzięła się z niczego Małolat chcę zarobić - kroi swego Jest tego coraz więcej na ulicy Opadają ci ręce To dlatego że masz zasady I serce Masz to coś czego ta kurwa nie posiądzie nigdy więcej Hemp Gru, Firma rozwiązuje ci ręce Zaciśnij pięści, z kurestwem walcz jak pitbull aż do śmierci Wiara w twe zasady drogę ci oświeci Jestem z tobą, jestem z Firmy aż po deskę grobową To przeciwko kurestwu I upadkowi zasad Bądź elegancki, najważniejsza nie jest kasa I pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagać Na koncertach do oporu będę ich pozdrawiać To przeciwko kurestwu I upadkowi zasad Bądź elegancki, najważniejsza nie jest kasa I pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagać Na koncertach do oporu będę ich pozdrawiać My ciągle o tym samym, ciągle ta stara śpiewka Nasza twórczość działa, tak jak skuna drzewka Bo na nielegalu, ale z mocą dużą Dobrzy ludzie nas słuchają, a kwiaty skuna kurzą Nic dobrego nam nie wróżą ci co nie rozumieją Naszych zasad I wartości, z których kurwy się śmieją Pies zakłada kajdanki małoletnim złodziejom On nakradł w życiu więcej, lecz to oni puchę grzeją Konfidenci też rąbią, dają w plecak I haltują Ile takich sytuacji, że się ziomki oszukują? Starych przyjaciół chuj wykręcisz, szybko nowi się znajdują Większością pieniądz rządzi, mniej liczni się szanują Teraz do niektórych, na których hip-hopowe ciuchy Tych, których cieszy, że chłopak trafia do puchy Hardcore Dolina, coś wam to przypomina? Trzeba było się pilnować, a nie psiarnię kurwa wzywać To przeciwko kurestwu I upadkowi zasad Bądź elegancki, najważniejsza nie jest kasa I pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagać Na koncertach do oporu będę ich pozdrawiać To przeciwko kurestwu I upadkowi zasad Bądź elegancki, najważniejsza nie jest kasa I pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagać Na koncertach do oporu będę ich pozdrawiać Masz ekipę, nóż w kieszeni, myślisz sobie - ja tu rządzę Ale nie jest tak chłopaku, tutaj rządzą pieniądze Lecz, jak sądzę, te pieniądze I tak nam nie dadzą rady Bo światem naszej mniejszości rządzą honoru zasady Do końca w porządku pewny bądź I bez obawy Od frajerstwa dystans, a dla braci swoich prawy Jeśli ryzykujesz, nie rób z tego zabawy Unikać należy oskarżonych ławy Poza tym się prują wciąż kurwy pierdolone Rzekome ich zarzuty są grubo przesadzone Mają w głowach filmy, ich umysły są spaczone Fikcyjni bohaterowie jak Don Vito Corleone A z policją zmowa to największa jest plaga Na ulicy widzi - na komendzie opowiada Na piśmie nie będzie tego o czym on gadał Wsypani nie będą wiedzieć kto im krzywdę zadał Nie było papieru, wystarczyło słowo Rozdupcył się pedał anonimowo Przeciw upadkowi zasad Firma działa hardcorowo Przeciwko kurestwu kampanię zaczyna nową Do tego kawałka piszę z miłą chęcią Ludzie za mnie ręczą, a ja za nich Firma Hemp Gru, ziomki z zasadami Niech tak będzie pomiędzy dobrymi ekipami A ten co nie z nami niech spierdala Hardcore nagrywamy Kurwo uważaj na więzienne ściany Bo tam są tacy jak my, ziomki z zasadami Ludzie sterujący frajerami Kurwo sprzedałeś, jesteś sprzedany Spotkasz nas, będziesz przekopany Firma Hemp Gru, uliczne świrusy 2008 hardcore'u następna część To przeciwko kurestwu I upadkowi zasad Bądź elegancki, najważniejsza nie jest kasa I pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagać Na koncertach do oporu będę ich pozdrawiać To przeciwko kurestwu I upadkowi zasad Bądź elegancki, najważniejsza nie jest kasa I pamiętaj, dobrym ludziom trzeba pomagać Na koncertach do oporu będę ich pozdrawiać Już jako dzieciak wiedziałem czym jest pakt Nie wiedziałem jednak jaką siłę w sobie ma Zawarty raz ze sobą twarzą w twarz Do końca dni, bez mety to był start Elo człowieku, czy widzisz to co ja? Nasz piękny świat nabiera ciemnych barw Jeśli jak ja zawarłeś z życiem pakt To z zasadami, z całym dziadostwem walcz Wierzę w was ludzie, bo w siebie wierzę Trzymaj się brat, lepsze jutro nadejdzie Każdy z nas ma wady, ale mamy coś Czego nie oddamy nigdy - zasady Dzięki nim damy radę Prowadzą nas z dala od zdrady Jebać policję I ich układy Słowa ostre jak szpady Pamiętajcie gnidy, nie poddamy się nigdy Brak litości, nasz system wartości Łamię kurestwu kości, dla nich nie ma świętości Łajzy jebane byłem sobą, jestem, sobą pozostanę A wy co? Małolaci, chcecie być za kumaci, szpącić na braci Przez Was debile możemy to wszystko stracić Otwórz oczy to nie może iść na marne Szacunek dla ludzi, których domem Zakłady Karne To nowa era, robi ci z mózgu szlam Za swoje ruchy ty odpowiadasz sam To nowa era, robi ci z mózgu szlam Za swoje ruchy ty odpowiadasz sam To nowa era, robi ci z mózgu szlam Za swoje ruchy ty odpowiadasz sam To nowa era, robi ci z mózgu szlam Za swoje ruchy ty odpowiadasz samWriter/s: Pawel Ryszard Mikolajuw, Maciej Bilka, Robert Adam Darkowski, Marcin Gutkowski, Tadeusz Polkowski, Krzysztof Romanik, Roman Lachowolski, Piotr Opoka, Roman Pawel Lachowolski

firma przeciwko kurestwu i upadkowi zasad tekst